Styl
Większość krytyków literackich zwykła rozdzielać dorobek Góngory podług dwóch okresów jego życia:
- "książę światła" – młody Góngora pisał przeważnie proste romance i inne lekkie formy wierszowane;
- "książę ciemności" – za początek tego okresu uważa się dwanaście miesięcy 1610, gdy liryk stworzył odę A la toma de Larache; w utworach Góngory przeważały w takim razie akcenty erudycyjne, wiersze są hermetyczne, trudne aż do zrozumienia na obiekt niewyrobionego czytelnika; to właśnie dorobek z tego okresu stała się głównym powodem krytyki Góngory, przez którą liryk popadł w niepamięć na 300 lat.
Jednak zdaniem wielu badaczy twórczości Góngory, m.in. Dámaso Alonso, o tak w charakterze jest dozwolone powiadać o dwóch nurtach w jego poezji, o tak duża liczba podział chronologiczny jest nadużyciem. Według tej koncepcji oba nurty istniały mniej więcej równolegle, natomiast poprzednio we wczesnej poezji Góngory spotkać jest dozwolone silne akcenty erudycyjne – gry słów, aluzje, skomplikowaną składnię, itp. ten wczesny styl zwykle zwykło się wymierzać mianem konceptyzmu, gdyż opierał się on przeważnie na koncepcie, nagłych przeskokach myśli, niezwykłych pomysłach i skojarzeniach. wkrótce jakkolwiek Góngorze przestał starczać sam jeden koncept. Chciał, wedle własnych słów, "tworzyć na obiekt niewielu". z tej przyczyny styl ewoluował w stronę kultyzmu, mianowicie poezji odwołującej się aż do erudycji czytelnika, jego znajomości kultury klasycznej, obfitującej w odwołania aż do łaciny i greki, bogatej w liczne środki stylistyczne – metafory, hiperbole, paronomazje, natomiast w warstwie syntaktycznej opierającej się m.in. na inwersji i symetrii. w tym samym czasie liryk stale przykładał sporą wagę aż do melodyjności swej poezji, dbając o nią na sposób wierny muzyk. poniżej pomocy tych środków Góngora przekształcał wszystek swój wiersz w sprawa na obiekt umysłu świadomego i wykształconego, zagadkę lub łamigłówkę, której odgadnięcie sprawia czytelnikowi szczególną przyjemność. to właśnie ten styl zyskał miano gongoryzmu, chociaż liczni krytycy woleli stosować nazwy kulteranizm, która z jednej okolica jest odwołaniem aż do kultyzmu, z drugiej zaś aż do znienawidzonego w okresie Kontrreformacji luteranizmu. Tę krytykę w znacznej mierze stanowić dłużnym jest dozwolone licznym epigonom, którzy usiłowali parodiować styl Góngory bez krzty jego geniuszu, co zwykle prowadziło aż do zwyrodnienia stylu i przerostu formy powyżej treścią.